Religie , ezoteryka i egzoteryka.
 
 
Strona Główna • *FORUM* • SUTTA PITAKA • FILMY RELIGIOZNAWCZE
 
 
Nawigacja
Strona Główna
*FORUM*
SUTTA PITAKA
FILMY RELIGIOZNAWCZE
REINKARNACJA
Traktowanie zwierząt
CIERPIENIE
PRZYPOWIEŚCI
Nasze ciało ?
Droga idioty
Po co oświecenie?
Śmierć - jedno prawo
Na Forum
Najnowsze Tematy
Droga idioty
Pytania i szukanie o...
O seksie
Konkordat - co oznacza?
CZY KOŚCIÓŁ KATOLICK...
Najciekawsze Tematy
Wątek przypowieśc... [43]
Masturbacja [14]
Człowiek a religia [13]
Wolnośc . [11]
Wątek apokryfów c... [11]
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 20
Nieaktywowany Użytkownik: 1286
Najnowszy Użytkownik: Anna36
    Zobacz Temat    
 
Religie , ezoteryka i egzoteryka. | | Religie wschodnie
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Autor Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 11:59:28
W TYM WĄTKU ZAPODAJE FRAGMENTARYCZNIE PRZYPOWIEŚCI Z KULTUR ZDECYDOWANIE WSCHODNICH.

1 Staw pełen ryb

Był kiedyś duży staw pełen ryb. Czas mijał, opady deszczu zmalały i staw stał się płytki. Pewnego dnia na brzegu stawu pojawił się ptak. Powiedział do ryb: rNaprawdę przykro mi z waszego powodu, ryby. Jest tu tylko tyle wody, żeby wasze grzbiety mogły pozostać mokre. Czy wiecie, że niedaleko stąd jest duże jezioro, głębokie na kilka metrów, gdzie ryby mogą szczęśliwie pływać?r1;
Kiedy ryby w tym płytkim stawie to usłyszały, podekscytowały się. Powiedziały ptakowi: rTo brzmi świetnie. Ale jak możemy się tam dostać?r1;
Ptak odpowiedział: rŻaden problem. Mogę was przenieść pojedynczo w swoim dziobie.r1;
Ryby przedyskutowały to między sobą. rNie jest tu już tak wspaniale. Woda nawet nie zakrywa naszych głów. Powinnyśmy pójść.r1; Tak więc ustawiły się w szereg, aby ptak mógł je zabrać.
Ptak wziął jedną rybę. I jak tylko dotarł poza zasięg stawu, wylądował i zjadł ją. Wtedy wrócił do stawu i powiedział reszcie: rWasz przyjaciel w tym momencie radośnie pływa w jeziorze i pyta, kiedy się do niego przyłączycie!r1;
To brzmiało wspaniale. Ryby nie mogły się doczekać, kiedy tam polecą i zaczęły się pchać, żeby dotrzeć do początku kolejki.
Ptak zjadł w ten sposób wszystkie ryby. Potem wrócił do stawu, żeby zobaczyć, czy znajdzie jeszcze jakąś. Był tam tylko jeden krab. Ptak zaczął swoją reklamę jeziora.
Krab był nieco sceptyczny. Zapytał ptaka jak się tam dostanie. Ptak powiedział mu, że może go zanieść w swoim dziobie. Ale krab posiadał trochę mądrości. Powiedział mu: rZróbmy tak: usiądę na twoim grzbiecie, z rękami dookoła twojej szyi. Jeśli spróbujesz jakichś sztuczek, uduszę cię moimi kleszczami.r1;
Ptak był tym sfrustrowany, ale chciał spróbować, myśląc, że jednak znajdzie jakiś sposób na zjedzenie kraba. Tak więc krab usiadł na jego grzbiecie i wyruszyli.
Ptak latał wokoło, upatrując dobrego miejsca do lądowania. Ale jak tylko próbował obniżyć lot, krab zaczynał ściskać jego gardło kleszczami. Ptak nie mógł nawet krzyknąć r11; mógł z siebie wydobyć jedynie głuchy, skrzeczący dźwięk. Tak więc ostatecznie musiał się poddać i wrócić z krabem do stawu.


Obyś miał mądrość kraba!
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:10:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor Przypowieść o synu.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:27:22
2 Przypowieść o synu.
Pewnego razu jedyny syn zamożnego człowieka opuścił dom i popadł w nędzę. Ojciec zrobił wszystko, aby go odnaleźć. W poszukiwaniu dotarł w odległe strony, lecz tam utracił ostatni ślad. Wszelkie wysiłki były bezskuteczne. Po pewnym czasie nieszczęsny syn, błąkając się, dotarł w rodzinne strony. Ojciec rozpoznał go szybko i wysłał służbę, aby przyprowadzili tułacza do domu. Lecz syn był onieśmielony wspaniałością rezydencji i bojąc się, że go oszukają, nie poszedł z nimi. Wtedy ojciec wysłał ich ponownie, aby zaproponowali mu służbę w domu bogatego pana za odpowiednim wynagrodzeniem. Syn przyjął tę propozycję i przybył ze służącymi do domu ojca i został sługą. Ojciec stopniowo powierzał mu nowe obowiązki, aż uczynił go odpowiedzialnym za całą swą posiadłość i majątek; lecz syn go nie rozpoznawał.
Sumienność syna radowała ojca. Gdy poczuł, że śmierć się zbliża, zwołał swoich krewnych i przyjaciół i rzekł do nich: ,,Oto jest mój jedyny syn, którego szukałem przez wiele lat. Od dziś cały mój majątek i posiadłość należą do niego". Syn był zaskoczony tym wyznaniem i rzekł: ,,Nie tylko odzyskałem ojca, ale to wszystko należy do mnie". Bogaty człowiek z tej przypowieści oznacza Buddę, a tułający się syn ¬ wszystkich ludzi. Miłosierdzie, którym Budda otacza wszystkich ludzi, jest jak miłość ojca do jedynego syna.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:10:48
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor Przyczynowość
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:28:53
3 Przyczynowość
Wszystkie ludzkie cierpienia mają swoje przyczyny i istnieje sposób położenia im kresu. Bowiem wszystko na świecie jest wynikiem zbieżności przyczyn i warunków i wszystko znika, gdy te przyczyny i warunki zmieniają się i ustają. Deszcz pada, wiatry wieją, rośliny zakwitają, liście rozwijają się i opadają; wszystkie te zjawiska są powiązane z przyczynami i warunkami; są przez nie spowodowane i znikają, gdy zmieniają się przyczyny i warunki. Człowiek przychodzi na świat na skutek okoliczności stworzonych przez rodziców; ciało jego odżywia się pokarmem, zaś nauczanie i doświadczenie stanowią pożywienie ducha. Zatem zarówno ciało jak i duch są powiązane z okolicznościami ulegają zmianie, gdy zmieniają się okoliczności. Wszystko na tym świecie jest powiązane szeregiem węzłów, tak jak sieć, którą szereg węzłów tworzy. Jeśli ktokolwiek myśli, że oczko sieci jest czymś odrębnym i niezależnym, jest w błędzie. Sieć jest siecią, gdyż składa się z szeregu połączonych oczek, a każde oczko ma swoje zadanie i miejsce względem pozostałych.. Rośliny kwitną dzięki szeregowi warunków, które doprowadzają do zakwitnięcia; liście opadają, gdyż prowadzi do tego szereg okoliczności. Kwitnienie nie jest bezwarunkowe, a liście nie opadają same przez się. Wszystko ma swój czas stawania się i czas odchodzenia; nic nie może być niezależne i nie podlegać zmianom. Wiecznym i niezmiennym prawem tego świata jest, że wszystko powstaje dzięki serii przyczyn i warunków oraz wszystko znika zgodnie z tą zasadą; wszystko zmienia się i nic nie pozostaje niezmienione.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:11:04
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor Przypowieść o tratfie.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:30:08
4 Przypowieść o tratfie.
Ludzie przywiązują się do przedmiotów służących wyimaginowanej
wygodzie, do bogactw i zaszczytów. I rozpaczliwie trzymają się życia. Tworzą swoje rozróżnienia między istnieniem i nieistnieniem, dobrem i złem, prawdą i fałszem. Dla ludzi życie jest nieustannym zdobywaniem i przywiązywaniem się, dlatego ulegają złudzeniu męki i cierpienia. Pewien człowiek wybrał się w długą podróż. Dotarłszy do rzeki, pomyślał: ,,Bardzo trudno i niebezpiecznie byłoby podróżować po tej stronie rzeki. Drugi brzeg wydaje się dostępniejszy, lecz jak się tam dostać?". I zbudował sobie tratwę z gałęzi i trzciny, na której bezpiecznie przeprawił się na drugi brzeg. Wtedy pomyślał: ,,Ta tratwa była mi bardzo przydatna w przeprawie. Nie pozostawię jej na brzegu, aby się zmarnowała, lecz zabiorę ją ze sobą". W ten sposób ów człowiek dobrowolnie obarczył się niepotrzebnym ciężarem. Czy można go nazwać rozumnym? Ta przypowieść uczy nas, że rzecz, nawet dobra ¬ gdy przestaje być użyteczna ¬ powinna być odrzucona; tym bardziej rzecz zła. Budda uczynił zasadą swojego życia unikanie bezcelowych i niepotrzebnych dyskusji. Rzeczy nie przychodzą i nie odchodzą, nie pojawiają się i nie znikają. Zatem nie otrzymuje się ich i nie traci. Budda uczy, że rzeczy nie pojawiają się i nie znikają, gdyż przewyższają zarówno stwierdzenie istnienia jak i jego zaprzeczenie. Oznacza to, że wszystko jest harmonią i następstwem przyczyn i warunków, a więc rzecz samodzielnie nie istnieje. Można zatem powiedzieć, że nie istnieje. Równocześnie ¬ ze względu na to, że ma związek z przyczynami i warunkami ¬ nie można powiedzieć, że nie istnieje. Przywiązywanie się do przedmiotu ze względu na jego formę jest źródłem złudzeń. Bez przywiązywania się do formy nie ma fałszywego wyobrażenia ani bezsensownego złudzenia..


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:11:21
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:32:40
5 Cztery rodzaje charakterów.

Pierwszy rodzaj reprezentują ci, którzy za sprawą błędnych nauk cierpią, żyjąc w umartwieniu. Drugi rodzaj obejmuje ludzi wywołujących cierpienia innych ¬ przez swoje okrucieństwo kradnąc, zabijając i popełniając inne niegodne czyny. Do trzeciej grupy zaliczają ci ludzie, którzy są źródłem własnych cierpień i cierpień innych. Są wreszcie tacy, którzy nie cierpią i oszczędzają cierpień innym. Ludzie należący do tej czwartej grupy, dzięki stosowaniu się do nauk Buddy, nie ulegają pożądliwości, złości ani głupocie lecz żyjąc mądrze i spokojnie, są życzliwi, nie zabijają i nie kradną.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:11:35
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:33:59
6 Przypowieść o przestępcy

Pewien człowiek, popełniwszy przestępstwo, ucieka przed strażnikami. Postanowiwszy ukryć się na dnie zarośniętego parowu, zaczyna opuszczać się po pnączach, wijących się na zboczach. Gdy jest już prawie na dnie, zauważa tam pełzające żmije. Decyduje więc dla bezpieczeństwa trzymać się pnączy. Po pewnym czasie jego ramiona słabną i spostrzega dwie myszy, białą i czarną przegryzające pnącza. Jeśli roślina zerwie się ¬ człowiek ów spadnie pomiędzy żmije i zginie. Patrząc w górę, zbieg nagle zauważa gniazdo pszczół, z którego skapują krople miodu. Zapominając o niebezpieczeństwach, delektuje się jego słodyczą. ,,Człowiek" oznacza tego, który urodził się, aby cierpieć i umrzeć samotnie. ,,Strażnicy" oraz ,,żmije" to ciało z wszelkimi jego pożądaniami. ,,Pnącza" oznaczają ciągłość ludzkiego życia. ,,Dwie myszy, biała i czarna" symbolizują upływ czasu: dni, noce i przemijające lata. ,,Miód" oznacza zmysłowe przyjemności, które maskują cierpienia upływających lat.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:11:57
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:34:59
7 Przypowieść o matce i synu

Są trzy takie niebezpieczne sytuacje, kiedy syn nie może pomóc swej matce, a matka nie może pomóc synowi: pożar, powódź oraz zdradziecki napad. Jednakże nawet w tych niebezpiecznych i bolesnych okolicznościach istnieje jakaś możliwość wzajemnej pomocy. Istnieją jednak trzy takie okoliczności, gdy matka nie jest w stanie ratować syna, a syn nie może ratować swej matki. Te trzy okoliczności to: choroba, starzenie się i śmierć. Czyż syn może starzeć się zamiast matki, gdy ona osiągnie podeszły wiek? Czy matka może przyjąć na siebie chorobę swego syna? Jakże mogą sobie pomóc, gdy nadejdzie chwila śmierci? Choćby najbardziej się kochali i byli sobie najbliżsi, w tych okolicznościach nie są w stanie sobie dopomóc.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:12:13
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:36:20
8 PRZYPOWIEŚĆ O DIABLE.
Pewnego razu Jama, legendarny Król Piekieł, spytał człowieka, który dostał się do piekła za złe uczynki popełnione w życiu, czy spotkał trzech wysłańców niebios. Człowiek odrzekł: ,,Nie, Panie. Nigdy nie spotkałem takich wysłanników". Jama zapytał, czy spotkał kiedyś złamanego wiekiem starca, który wędrował, podpierając się kosturem. Człowiek odpowiedział: ,,Tak, Panie. Często widywałem takich ludzi". Wtedy Jama rzekł: ,,Twoje obecne cierpienie jest karą za to, żeś nie rozpoznał wysłannika niebios, który pod postacią starca ostrzegał cię, że musisz zmienić swe postępowanie zanim się postarzejesz". Po czym zapytał go, czy widział kiedykolwiek biednego, schorowanego i opuszczonego człowieka. ,,Tak, Panie. Widziałem wielu takich ludzi". Wtedy Jama rzekł: ,,Dostałeś się tutaj, gdyż nie rozpoznałeś w nich wysłanników niebieskich, którzy ostrzegali cię przed twą własną chorobą". I raz jeszcze zapytał, czy widział w swoim życiu martwego człowieka. ,,Tak. Panie. Wielokroć byłem świadkiem śmierci". A Jama powiedział: ,,Nie poznałeś w zmarłych posłańców nieba, którzy ukazali ci, ku czemu zmierzasz. Gdybyś ich rozpoznał i zrozumiał ostrzeżenie, zmieniłbyś swe postępowanie i nie trafiłbyś do tego miejsca cierpień".


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:12:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:37:19
9 KOBIETA , KTÓRA POPADŁA O OBŁĘD.
Pewnego razu młoda kobieta imieniem Kisagotami, żona bogatego
człowieka, postradała zmysły, gdy jej dziecko umarło. Wziąwszy w ramiona martwe ciało, chodziła od domu do domu, błagając ludzi, aby je uleczyli. Nikt nie mógł spełnić jej prośby, lecz wreszcie jakiś wyznawca Buddy poradził jej, aby poszła do Błogosławionego, który w owym czasie przebywał w Dżetawana. Kobieta zaniosła martwe dziecko do Buddy. Błogosławiony spojrzał na nią ze współczuciem i rzekł: ,,Aby uzdrowić twoje dziecko muszę mieć kilka ziaren maku; idź i przynieś cztery lub pięć ziaren z domu, w którym nie zagościła śmierć". I obłąkana poszła szukać domu, gdzie nigdy nie była śmierć, lecz był to trud daremny. Musiała wreszcie wrócić do Buddy. W jego spokojnej obecności umysł rozjaśnił się i zrozumiała znaczenie jego słów. Zabrała martwe ciało i pochowała je, a następnie powróciła do Buddy i została jego wyznawczynią.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:12:47
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:39:14
10 Przypowieść o pragnieniach.
Wyobraź sobie, że złapałeś węża, krokodyla, ptaka, psa, lisa i małpę ¬ sześć stworzeń o całkowicie odmiennych naturach, związujesz je razem mocną liną i puszczasz. Każde ze zwierząt spróbuje na swój sposób powrócić do własnego leża: wąż będzie chciał znaleźć schronienie w trawie, krokodyl będzie szukał wody, ptak zechce wzbić się w powietrze, pies spróbuje dostać się do wioski, lis będzie chciał znaleźć kryjówkę na odludziu, a małpa będzie szukać lasu. Ponieważ każde z nich zechce pójść swoją drogą, będą się szamotać we wspólnych więzach, a mające w danej chwili najwięcej sił pociągnie za sobą pozostałe. Jak grupa zwierząt w tej przypowieści człowiek podlega pokusom pragnień sześciu zmysłów: oczu, uszu, nosa, języka, dotyku i rozumu, a kieruje nim najsilniejsze pożądanie. Jeśli te sześć zwierząt przywiązać do pnia, będą próbowały się uwolnić, aż opadną z sił i wyczerpane legną dookoła. I podobnie, ćwicząc się w kontrolowaniu umysłu, można pozbyć się kłopotów powodowanych przez pięć pozostałych zmysłów. Kontrolując umysł, ludzie zapewniają sobie szczęście zarówno teraz, jak i na przyszłość.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:13:03
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:42:23
11 Przypowieść z życia Buddy.
Pewnego razu Siakjamuni Budda zatrzymał się w Kausambi. W mieście tym żył człowiek, który żywiąc do Niego urazę, przekupił kilku nikczemników, aby opowiadali o Nim nieprawdziwe historie. W takiej sytuacji uczniom Buddy trudno było wyżebrać potrzebną ilość pożywienia, gdyż w mieście na nich złorzeczono. Ananda rzekł do Siakjamuniego: ,,Byłoby lepiej nie zatrzymywać się tutaj; jest wiele innych, lepszych miast, do których można by pójść; powinniśmy opuścić to miasto". Błogosławiony powiedział: ,,Przypuśćmy, że w następnym mieście będzie tak samo; cóż wtedy zrobimy?" ¬ ,,Wtedy przeniesiemy się do innego". Błogosławiony rzekł na to: ,,Nie, Anando; taka droga nie miałaby końca. Powinniśmy pozostać tutaj i cierpliwie znosić obelgi, aż umilkną i wtedy przenieść się w inne miejsce.
Na świecie istnieje korzyść i strata, oszczerstwo i zaszczyt, chwała i obraza, cierpienie i przyjemność; Oświecony nie kieruje się takimi zewnętrznymi sprawami; one przemijają równie szybko, jak powstają".


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:13:20
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 16.09.2010 13:43:44
12 PRZYPOWIEŚĆ O SKROMNEJ POKOJÓWCE.

Pewna bogata wdowa cieszyła się opinią osoby życzliwej, skromnej i uprzejmej. Miała pokojówkę, która była mądra i pracowita. Pewnego razu pokojówka pomyślała: ,,Moja pani ma bardzo dobrą reputację; ciekawe, czy jest ona dobra z natury, czy z powodu sprzyjających okoliczności. Muszę się o tym przekonać". Następnego dnia pojawiła się u swej pani dopiero około południa. Pani była rozdrażniona i w zniecierpliwieniu ją zbeształa. Pokojówka odpowiedziała: ,,Jeśli jestem leniwa tylko przez jeden lub dwa dni, nie powinna się pani denerwować". To rozgniewało panią jeszcze bardziej. Następnego dnia służąca znów wstała późno, co tak rozzłościło panią, że wychłostała ją swoją laską. Wydarzenie to stało się szeroko znane i bogata wdowa utraciła swą dobrą opinię.
Wielu ludzi przypomina wdowę z tej opowieści. Gdy otoczenie ich zadowala ¬ są życzliwi, powściągliwi i spokojni, lecz wątpliwe, czy postępowaliby podobnie, gdyby warunki się zmieniły i okoliczności stały się niesprzyjające. Człowieka można nazwać dobrym tylko wtedy, gdy zachowuje czysty i spokojny umysł i postępuje z dobrocią słysząc nieprzyjemne słowa, gdy inni wykazują wobec niego złą wolę, gdy brak mu pożywienia, ubrania i schronienia. Zatem ci, których uczynki są dobre, a umysł spokojny tylko w sprzyjających okolicznościach, nie są naprawdę dobrymi ludźmi.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 15.09.2017 22:01:58
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 19.09.2010 00:14:21
13 Historia o pewnym uczniu buddy o imieniu Pindola. Bez skojarzeń proszę, to według mnie bardzo wymowna i interesująca opowieść.

Gdy pewnego upalnego dnia Pindola siedział w chłodnym cieniu pogrążony w medytacji, nadszedł ze swymi małżonkami Udjana władca tamtych okolic. Szukał wypoczynku po zabawach i wkrótce zapadł w drzemkę w cieniu drzewa. Gdy władca spał, jego żony i damy dworu wybrały się na przechadzkę i wkrótce doszły do medytującego Pindoli. Rozpoznały w nim świętego i prosiły, aby je nauczał, a następnie słuchały jego kazania. Kiedy Udjana przebudził się, zaczął szukać swoich kobiet i odnalazł je zgromadzone wokół mężczyzny i słuchające jego nauk. Będąc człowiekiem zazdrosnym i lubieżnym, pan rozgniewał się i zwymyślał Pindolę mówiąc: "Niewybaczalne jest, abyś ty, będąc świętym mężem, przebywał wśród kobiet, oddając się jałowej rozmowie". Pindola spokojnie zamknął oczy i zamilkł. Rozzłoszczony władca wydobył miecz i zagroził nim Pindoli, lecz święty mąż milczał, pozostając nieruchomy jak skała. To jeszcze bardziej rozgniewało Udjanę, który obrzucił go ziemią z mrowiska pełną zjadliwych owadów, lecz Pindola trwał w medytacji, spokojnie znosząc zniewagę i ból. I zawstydził się pan swego okrutnego postępowania, i prosił Pindolę o wybaczenie. W rezultacie całego wydarzenia nauka Buddy dotarła do zamku, a stamtąd rozprzestrzeniła się po całym kraju. Kilka dni później Udjana odwiedził Pindolę w jego leśnym ustroniu i spytał: "Czcigodny nauczycielu, jak to jest, że wyznawcy Buddy utrzymują swe ciała i umysły w czystości, nieskalane przez żądzę, mimo iż w większości są ludźmi młodymi?". Rzekł na to Pindola: "Szlachetny panie, Budda uczył nas szanować wszystkie kobiety. Uczył nas traktować wszystkie stare kobiety jak matki, nasze rówieśnice jak siostry, a młodsze tak jak córki. Dzięki tej wskazówce ciała i dusze wyznawców Buddy zachowują czystość, mimo iż są oni młodzi". "Czcigodny nauczycielu, można jednak mieć nieczyste myśli o kobiecie, która jest w wieku naszej matki, siostry lub córki. W jaki sposób wyznawcy Buddy powściągają swe pożądanie?". "Szlachetny panie, Błogosławiony uczył nas myśleć o ciele jako o źródle nieczystości takich jak krew, ropa, pot i śluz. Mając to w pamięci, zachowujemy czystość umysłu, mimo iż jesteśmy młodzi.".


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:33:01
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 19.09.2010 00:20:58
14 O szczęściu

Gdy człowiek realizuje swą myśl w działaniu, zawsze towarzyszy temu jakaś reakcja. Gdy ktoś ci złorzeczy, jesteś skłonny odpowiedzieć mu tym samym lub zemścić się. Należy strzec się takiej naturalnej reakcji. Jest jak plucie pod wiatr, którym można zaszkodzić tylko sobie. Jest jak zamiatanie pyłu pod wiatr, gdy nie można pozbyć się brudu, a tylko samemu się pobrudzić. Niepowodzenia prześladują tych, którzy ulegają chęci zemsty. Uczynienie kogoś szczęśliwym powoduje, że ten ktoś uszczęśliwia inną osobę i w ten sposób jeden czyn powoduje cały łańcuch szczęścia. Od jednej świecy można zapalić tysiące świec i nie spowoduje to wcześniejszego jej wypalenia. Szczęście jest tym, czego nie ubywa gdy przekazujemy je innym. Ci, którzy dążą do Oświecenia, na początku drogi muszą zachować ostrożność. Niezależnie jak wielkie jest zamierzenie, należy je realizować krok po kroku. Kroki na ścieżce ku Oświeceniu należy stawiać w życiu codziennym ¬ dziś, jutro, pojutrze i przez wszystkie dni.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:33:18
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 19.09.2010 00:26:12
15 RÓŻNICE POMIĘDZY LUDŹMI DOBRYM A ZŁYMI.

Ludzie dobrzy i źli różnią się charakterami. Źli ludzie nie widzą w grzesznym postępku jego grzeszności i nie zaprzestają działania, gdy im się zwróci uwagę; nie chcą również, aby ktoś im mówił o ich grzesznym postępowaniu. Ludzie mądrzy są wrażliwi na dobro i zło; przestają działać, gdy się przekonają, że to powoduje zło; są wdzięczni każdemu, kto uświadamia ich o niewłaściwości postępowania. Zatem ludzie dobrzy i źli różnią się zdecydowanie. Źli nigdy nie uznają wartości wyświadczonej im przysługi, zaś mądrzy ją doceniają i zachowują wdzięczność. Mądrzy starają się wyrazić swą wdzięczność, okazując życzliwość nie tylko swoim dobroczyńcom, ale wszystkim ludziom.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:33:32
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 19.09.2010 00:28:01
16 PRZYPOWIEŚĆ O MINISTRZE I STARYM OJCU.

W pewnym kraju panował osobliwy zwyczaj wyprowadzania starców w odległe i niedostępne góry i pozostawiania ich swojemu losowi. Jeden z ministrów nie był w stanie zastosować się do tego zwyczaju, gdy zestarzał się jego ojciec. W tajemnicy zbudował dla niego podziemne schronienie, tam go ukrył i stale się nim opiekował. Pewnego dnia królowi tego państwa objawił się bożek i dał mu do rozwiązania zagadkę, grożąc zniszczeniem kraju, jeśli nie zostanie rozwiązana. Zadanie brzmiało: ,,Oto są dwa węże. Rozpoznaj płeć każdego z nich". Ani król, ani nikt inny w pałacu nie mógł poradzić sobie z tym problemem. Król więc ogłosił, że da wspaniałą nagrodę temu, kto znajdzie rozwiązanie. Minister udał się do kryjówki swego ojca i przedstawił mu zagadkę. Starzec odrzekł: ,,To proste. Należy położyć oba węże na miękkim dywanie; ten z nich, który będzie się poruszał, jest samcem, a ten, który będzie leżał nieruchomo ¬ samicą". Minister zaniósł tę odpowiedź królowi, który dzięki temu wywiązał się z zadania. Wtedy bożek zadał królowi dalsze pytania, a z żadnym z nich król ani członkowie jego świty nie mogli się uporać, i tylko minister, dzięki pomocy swego ojca, zdołał je rozwiązać. Oto niektóre pytania i odpowiedzi. ,,Kto to taki, kto będąc w uśpieniu jest nazywany przebudzonym, a będąc przebudzonym jest nazywany śpiącym?". Odpowiedź brzmi: Jest to człowiek ćwiczący się dla uzyskania Oświecenia. Jest on przebudzony w porównaniu z tymi, którzy nie myślą o Oświeceniu, zaś w porównaniu z tymi, którzy już je osiągnęli, jest uśpiony. ,,W jaki sposób można zważyć wielkiego słonia?". ,,Wprowadź go na statek i zaznacz, jak głęboko statek się zanurzył pod jego ciężarem. Następnie wyprowadź słonia i załaduj taką ilość kamieni, aby zanurzenie było identyczne i zważ kamienie". Co oznacza powiedzenie: ,,Szklanka wody to więcej niż woda całego oceanu?" Oto odpowiedź: ,,Miłosierne podanie szklanki wody rodzicom lub osobie chorej jest zasługą, która nie przeminie, zaś woda w oceanie wyschnie kiedyś". Bożek przyjął postać człowieka tak wygłodzonego, że pozostała zeń tylko skóra i kości i zapytał: ,,Czyż jest ktoś na tym świecie bardziej głodny niż ja?". ,,Człowiek, który jest tak samolubny i pożądliwy, że nie wierzy w trzy skarby: Buddę, Dharmę, Sanghę oraz nie składa ofiar swoim rodzicom i nauczycielom jest nie tylko bardziej głodny, lecz dostanie się do świata głodnych demonów i na zawsze będzie cierpiał głód". ,,Oto deska z drzewa Kandana; który jej koniec pochodzi z górnej części drzewa?". ,,Należy położyć deskę na wodzie; koniec, który był bliżej korzeni, zanurzy się nieco głębiej'. ,,Oto dwa konie podobnej wielkości i sylwetki; jest to matka i jej dziecko. W jaki sposób je rozróżnić?". ,,Trzeba im podać siano, matka podsunie je w stronę dziecka" . Odpowiedzi na każde z tych trudnych pytań zadowoliły zarówno bożka, jak i króla. Król był wdzięczny za wyjawienie że odpowiedzi pochodziły od starego ojca, którego syn ukrył w pieczarze ¬ i zniósł prawo nakazujące porzucać w górach starych ludzi; zarządził również, aby ich dobrze traktowano.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:33:49
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 29.09.2010 00:22:21
17 PRYPOWIEŚC O SŁONIU.

Królowa z Wideha w Indiach przyśniła pewnej nocy białego słonia o sześciu kłach. Zapragnęła dostać takie kły i zaklinała króla, aby je dla niej zdobył. Wydawało się to niemożliwe, lecz król, który bardzo kochał królową, wyznaczył nagrodę dla myśliwego, który by doniósł o napotkaniu takiego słonia. Zdarzyło się, że taki właśnie słoń o sześciu kłach żył w owym czasie w Himalajach. Starał się on osiągnąć stan Buddy. Kiedyś w sercu gór wyratował ze śmiertelnego niebezpieczeństwa pewnego myśliwego, który szczęśliwie powrócił do swojego kraju. Kiedy ów myśliwy dowiedział się o nagrodzie, jej wartość tak go zaślepiła, że postanowił zabić słonia ¬ nie bacząc na dobrodziejstwo, jakie mu uczynił ¬ i z takim zamiarem udał się w góry. Wiedząc, że słoń stara się zostać Buddą, myśliwy przebrał się za buddyjskiego mnicha i zaskoczywszy go, trafił zatrutą strzałą. Słoń wiedział, że myśliwym owładnęło ziemskie pragnienie nagrody i odczuł dla niego litość, więc ukrył go między swymi nogami i uchronił w ten sposób przed gniewem rozjuszonych słoni. Potem spytał myśliwego, dlaczego postąpił tak niemądrze. Myśliwy odrzekł, że chodziło o nagrodę i wyznał, że pragnął zdobyć sześć jego kłów. Słoń wyłamał swe kły uderzając nimi o drzewo i dał je myśliwemu, mówiąc: ,,Tą ofiarą zakończyłem me ćwiczenia dla osiągnięcia stanu Buddy i odrodzę się w Czystym Kraju. Gdy zostanę Buddą pomogę ci uwolnić się od trzech zatrutych strzał: pożądliwości, złości oraz zaślepienia".


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:34:08
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 29.09.2010 00:23:11
18 PRZYPOWIEŚĆ O PAPUDZE.


W gąszczu rosnącym u stóp Himalajów żyła kiedyś, wśród wielu innych zwierząt i ptaków, papuga. Pewnego razu w zaroślach wybuchł pożar, który powstał od ocierania się bambusów chwiejących się pod naporem wichru, i wywołał panikę wśród zwierząt. Papuga współczuła oszalałym ze strachu i cierpiącym zwierzętom, a chcąc się odwdzięczyć za dobro ¬ jakiego doznała, żyjąc w bambusowym gaju, który zawsze dawał jej schronienie ¬ robiła, co było w jej mocy, aby je ratować. Zanurzała się w pobliskim stawie, a następnie leciała nad płomienie i tam strząsała krople wody, by zgasić ogień. Powtarzała to niestrudzenie, gdyż wielkie było jej współczucie wypływające z wdzięczności. Dobroć i poświęcenie papugi dostrzegł pewien bóg, który zstąpił z nieba i rzekł do niej: ,,Twój duch jest szlachetny, lecz cóż chcesz zdziałać, rzucając kilka kropel wody przeciw takiemu ogniowi?". Papuga odpowiedziała: ,,Nie ma niczego takiego, czego nie mógłby dokonać duch wdzięczności i poświęcenia. Będę latać i gasić ten pożar nieustannie, nawet w następnym życiu". Duch tej papugi poruszył wielkiego boga i razem ugasili płomienie.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:34:27
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 29.09.2010 00:24:52
19 PRZYPOWIEŚĆ O PTAKU, WĘŻU.

Żył kiedyś w Himalajach dwugłowy ptak. Pewnego razu jedna głowa zauważyła, że druga je słodkie owoce i z zazdrości pomyślała: ,,Ja zjem trujący owoc". I zjadła truciznę. Ptak umarł, a z nim obie jego głowy. Pewnego razu posprzeczał się ogon węża z głową o to, która część powinna być z przodu. Powiedział do głowy: ,,Ty zawsze prowadzisz; to nie jest sprawiedliwe, powinnaś mi czasem pozwolić poprowadzić". Głowa na to odrzekła: ,,Takie jest prawo natury, że to ja mam kierować, więc nie mogę się z tobą zamienić miejscami". I spór trwał nadal. Pewnego dnia ogon zaczepił się o drzewo, nie pozwalając głowie posuwać się do przodu. Gdy głowa zmęczyła się zmaganiem, ogon poprowadził w swoją stronę. W rezultacie wąż wpadł do ogniska i zginął. W naturze istnieje porządek i wszystko ma w nim swoje miejsce. Jeśli zburzy się ten porządek, naturalne funkcjonowanie zostanie przerwane i doprowadzi to do zniszczenia całego ładu.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:34:40
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wątek przypowieści wschodnich.
adullam
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 955
Miejscowość: Lębork
Data rejestracji: 16.09.10
Dodane dnia 09.10.2010 15:54:41
20 PRZYPOWIEŚĆ O BOGATYM GŁUPCU.

Pewien człowiek bogaty, lecz głupi ujrzał kiedyś wspaniały dom o pięknym drugim piętrze. Pozazdrościł go właścicielowi i postanowił zbudować sobie taki sam, gdyż uważał, że dzięki swojej zamożności może sobie na to pozwolić. Wezwał cieślę i powierzył mu budowę. Cieśla zgodził się i zaraz przystąpił do pracy. Zaczął budować fundament, następnie parter, pierwsze i drugie piętro. Bogacz patrzył na to ze zniecierpliwieniem i rzekł: ,,Nie jest mi potrzebny fundament, parter ani pierwsze piętro. Chcę mieć wspaniałe drugie piętro. Zbuduj je jak najszybciej". Głupiec zawsze myśli tylko o efektach, a niecierpliwi go trud niezbędny do uzyskania dobrych wyników. Nie można osiągnąć niczego wartościowego bez odpowiedniego wysiłku, podobnie jak nie można zbudować drugiego piętra bez fundamentu, parteru i pierwszego piętra.


Łaska i pokój.
Edytowane przez adullam dnia 12.04.2013 23:34:56
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Skocz do Forum:
 
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zbych

Najgorsze że nikt nie ma wyboru. Jest pokój, jest wojna. Ktoś wspominał że... "Najlepiej uciec tam gdzie wojna nie występuje." Popieram

Poganin

Jak będzie wojna, lepiej od razu podać się lub przeczekać niż ginąć przez nich na górze.

Tomasz

Nie powinieneś się martwić. Inne religie przepełnione są dogmatami, pięknymi mrzonkami , które przecież tak uszczęśliwiły świat.

ojciec

Nie, nie tylko nie zostałem przekonany, ale buddyzm w prezentacji telewizyjnej jest pusty, pozbawiony piękna, dobra, szczęścia i Boga!

adullam

Ojciec* Też oglądałem, pamiętam jak rinpocze przekazywał laikowi wiedzę kim był w poprzednim żywocie i co robił, wtedy dałem sobie spokój z tym dokumentem, tym bardziej że zachęcają do sceptycyzmu...

zbych

I co zostałeś przekonany?

ojciec

Niedawno oglądałem na tv Religia film o buddyzmie tybetańskim - szkoła Gelug

Poganin

Być może będziemy mieli na forum drugą kobietę, lubiącą Buddyzm. Być może zarejestruje się koleżanka.

michalina

Widzę, stało się smiley

adullam

Michalina, wdał się błąd zostałaś na nowo zarejestrowana. Pozdrawiam!

zbych

Za wyjątkiem parafilii nóg.

zbych

Papieże nigdy nie całowali brudnych nóg więziennym szmaciarzom!

adullam

I znów pijaństwo, obżarstwo, na umór...z wielkiej radości.... a rano kac!

ojciec

Życzę wszystkim aby te święta będą wyjątkowe! Jestem taki podekscytowany!

Tomasz

Jeszcze nie po świętach, no chyba że w innych religiach smiley

adullam

świnta , świnta i po świntach...

adullam

Nic z tych rzeczy...Partonem tej strony jest FRONTOZAURUS (frontosa moba) , kiedyś kobieta , a że miałą dużo pożądania , stała się piękną rybcią...o długich płetwach... O!

zbych

Krzyż to symbol zbrodni, wynikającego z barbarzyństwa rzymian! Noszenie wisielców, podobizny ludzi ukrzyżowanych, przedmiotów wykonania tortur lub śmierci kwalifikuje się wizytą do psychiatry!!!

ojciec

Krzyż jest symbolem męki Pańskiej naszego zbawcy. Stąd kontemplacja chrześcijańska, modlitwa z rozważaniem.

Poganin

Ryba jest symbolem chrześcijańskim a krzyż ?

Archiwum
Copyright © 2006
 
 
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Original Theme by: FI Theme // Designed4PHP-Fusion by: 275996 Unikalnych wizyt
 

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie